Moje recenzje: Wojciech Roszkowski – Historia chrześcijaństwa (IV)

Moje recenzje: Wojciech Roszkowski – Historia chrześcijaństwa (IV)

Wiadomo, że rozwój chrześcijaństwa nie dokonywał się w jakiejś próżni i miały na to wpływ różnorakie przyczyny polityczne, ekonomiczne, demograficzne i cały szereg innych. O ile na początku Kościół wrósł w tradycyjne społeczeństwo feudalne, z czasem, a zwłaszcza od XV wieku zaczęła się stopniowa i głęboka ewolucja społeczeństw zachodniej Europy, czego przykładem niech będzie kurczenie się zasięgu własności królewskich i kościelnych przy wzroście udziału gruntów rycerskich. Zmieniała się też struktura społeczna wynikająca z pojawienia się na większą skalę nowej klasy czyli mieszczaństwa oraz robotników najemnych i Kościół musiał zareagować na nową rzeczywistość, odbiegającą coraz bardziej od klasycznego systemu feudalnego, gdzie duchowieństwo było jednym ze stanów społecznych.

Gdyby tylko Marcin Luter ograniczył się do zasadnej krytyki nadużyć w postaci handlu odpustami przez księży, historia być może potoczyłaby się inaczej, ale ambitny augustianin po zignorowaniu jego skarg, ogłosił w Wittenberdze (31.10.1517) 95 tez do dyskusji, w których przedstawił całe spektrum bolących go spraw. Na reakcję papieża trzeba było poczekać do marca 1520 gdy Leon X potępił 41 tez Lutra, żądając by je odwołał, zaś Luter w odpowiedzi na to opublikował trzy pisma, które stanowiły faktyczne zerwanie z Kościołem. W pierwszym odrzucił panowanie Rzymu nad Kościołem powszechnym nawołując do reformy kurii rzymskiej oraz odrzucając celibat. Drugie pismo definiowało Kościół jako instytucję niewidzialną złożoną z ludzi żyjących prawdziwą wiarą, która autorytet czerpała nie z Tradycji a wyłącznie z Pisma Św. (słynne „Tylko pismo”). Na koniec ogłosił uznanie wyłącznie sakramentów chrztu, Eucharystii i pokuty oraz skrytykował wiarę w przeistoczenie podczas Mszy św. Na Boże Narodzenie 1520 r. spalił papieską bullę a wezwany przez cesarza Karola V Habsburga do odwołania tez, tego nie zrobił i został skazany na banicję. W 1525 r. porzucił kapłaństwo, pojmując za żonę byłą zakonnicę z zakonu cysterek.

Spór Lutra z Kościołem nie dotyczył błahostek, ale najważniejsze znaczenie doktrynalne miała nauka o grzechu i usprawiedliwieniu, gdzie Luter poszedł na łatwiznę uznając, iż do rozgrzeszenia wystarczy nie tyle łaska Boża, co sama wiara w tę łaskę i poza „Tylko Pismo” stało się to podstawą luteranizmu. Ponieważ przeczyła temu treść listu św. Jakuba, który mówił, że „wiara bez uczynków jest martwa”, co jednoznacznie wskazywało na niezbędną do zbawienia dobrowolną łaskę Boga, z którą mają współpracować nasze dobre uczynki, Luter usunął ten list z Biblii protestanckiej. Jeśli można mówić tu o winie, to Kościół powinien podjąć głębszą dyskusję teologiczną, wykazującą błędne podejście Lutra zamiast tego wybierając potępienie. Bunt Lutra wkrótce pomógł w wywołaniu niemieckich wojen domowych oraz podziałem wśród książąt, którzy w większości przyjęli luteranizm, by przy okazji przejąć dobra kościelne. Kiedy w 1523 r. luteranizm przyjęła Szwecja, tworząc Kościół narodowy na czele którego stał król, było kwestią czasu, gdy inni też to zrobią, co uczynili w 1526 r. królowie Danii i Norwegii. Tak więc Kościół rzymski został rozbity na dwa zwalczające się obozy, gdzie protestancki będzie ogarniał coraz nowsze kraje.

By dopełnić opisu tego rozdarcia ideowego chrześcijaństwa (bo nie o sam prymat Rzymu wszak chodziło),
trzeba dodać, iż uczniami Lutra stali się Ulrich Zwingli i bardziej od niego aktywny Jan Kalwin, którzy w Szwajcarii utworzyli własne mutacje i odtąd mamy do czynienia z reformacją czy protestantyzmem, który rozlał się po reszcie Europy (Niderlandy, Szkocja, Węgry, Francja) z różnym powodzeniem. Bez wątpienia rewolta Lutra miała decydujący wpływ na narodziny anglikanizmu, po tym jak w 1531 r. król Henryk VIII po odmowie zgody papieża na rozwód i powtórny ożenek, postanowił ogłosić się zwierzchnikiem Kościoła angielskiego niezależnego od Rzymu. Wobec tego, że Klemens VII ekskomunikował go jako bigamistę, pod wpływem króla parlament angielski zakazał sądom kościelnym zwracania się do papieża, zaś Kościołowi uchwalania przepisów bez zgody króla, któremu dano prawo mianowania biskupów. Wreszcie pod koniec 1534r. ogłoszono że król jest najwyższą władzą w Kościele angielskim; ponieważ nastąpił dość powszechny opór duchowieństwa wobec tego schizmatyckiego aktu, Henryk VIII postanowił złamać go krwawymi prześladowaniami (kontynuowała je córka Elżbieta I). Anglikanizm od reszty wyznań protestanckich różnił się niewielkimi odstępstwami doktrynalnymi od nauczania Kościoła, przy czym po okresie zelżenia antykatolickich prześladowań, katolicy stali się obywatelami II kategorii.

Tak na marginesie chcę wspomnieć o tzw.”Złupieniu Rzymu”, tj. praktycznym końcu świeckiej władzy papieża na terenie Włoch, gdy w 1527 r. hordy w większości protestanckich najemników będących na służbie u cesarza Karola V Habsburga zaatakowały Rzym, kiedy Klemens VII przeliczył się w swych politycznych kalkulacjach popierając jego wrogów. Po zdobyciu miasta najeźdźcy nie tylko je splądrowali, ale niszczyli kościoły, mordowali księży i zakonnice, masowo gwałcono kobiety (zginęło ok. 12 tys. osób). Od tej pory papiestwo straciło możliwość politycznego konkurowania z władzami politycznymi.

Początkowa reakcja Kościoła na schizmę Lutra, innych przywódców reformacji i anglikanów była raczej rozczarowująca, bo papieże początku XVI w. nie stanęli na wysokości zadania; jak pisze prof. Roszkowski: „Tragedia rozłamu Kościoła w XVI w. była dziełem ludzkich słabości. Upadek wiary wśród hierarchii, jej zeświecczenie w warunkach kryzysu społeczeństwa feudalnego i nasilających się ruchów wolnościowych, upolitycznienia religii oraz radykalne krytyki wynikające nie tyle z teologii, co z osobistych ambicji ludzi pełnych gniewu, a czasem wręcz pysznych fanatyków – wszystko to doprowadziło do trwałych podziałów wśród wiernych, co miało przynieść więcej kłopotów w kolejnych wiekach”. Przełom nastąpił, gdy Stolicę Piotrową objął wybrany w 1534 r. papież Paweł III, który od razu zaplanował zwołanie Soboru mającego zreformować Kościół. Do komisji mającej się tym zająć, powołał popierających go duchownych, którzy na początku 1537 r. przedstawili raport mówiący prawdę o stanie Kościoła. Wojna między cesarzem Karolem a Francją przeszkodziła zwołaniu Soboru, ale papież nie tracił czasu, zatwierdzając Towarzystwo Jezusowe i Święte Oficjum mające badać sprawy doktrynalne i karać heretyków.

Pokój między Francją a cesarstwem umożliwił zwołanie Soboru w Trydencie na koniec 1545 r. W ciągu 3 pierwszych lat uzgodniono kilka istotnych spraw dogmatycznych; m. in. przyjęto, iż tradycja apostolska ma być respektowana tak jak Pismo Św. i uchwalono dekret o usprawiedliwieniu, gdzie położono nacisk na współpracę ludzkiej woli z łaską Bożą, co było spóźnioną reakcją na opinię Lutra. Sobór zatrzymał się na tych formułach obawiając się pogłębienia sporów, a później wypracowano bardziej precyzyjne określenia. W lutym 1548 papież zawiesił obrady Soboru z powodu konfliktu z cesarzem, ale wkrótce Paweł III zmarł i jego następcą został Juliusz III, wznawiając obrady w maju 1551 r. Przyjęto wtedy pojęcie „Przeistoczenia”, orzeczono iż Ostatnie Namaszczenie jest sakramentem i podkreślono konieczność spowiedzi ustnej. Warto dodać, że w niektórych sesjach Soboru wzięli udział teologowie protestanccy. Sobór znów zawieszono z powodu wojny, a w międzyczasie zmarł papież, którego następcą został Paweł IV, wywołując nadzieje na konstruktywną kontynuację Soboru. Niestety zawiódł reformatorów Kościoła, choć mianował komisję przygotowawczą na czym się skończyło, sam zaś papież był aktywny w działalności Inkwizycji, ustanowił też Indeks Ksiąg Zakazanych, ale dzieło zakończenia Soboru spadło na barki następcy.

Wybrany w 1559 r. Pius IV zanim wznowił obrady Soboru w 1562 r. wykonał kilka dobrych posunięć, jak nawiązanie dobrych stosunków z królem Hiszpanii oraz nowym cesarzem, ograniczeniem kompetencji Inkwizycji i rewizją Indeksu Ksiąg Zakazanych oraz usunięciem protegowanych swego poprzednika. Jako sprawnego organizatora mianował swego bratanka, co jednak nie było nepotyzmem, bo Karol Boromeusz był wszechstronnie wykształcony, swe dochody przeznaczał na cele dobroczynne, żyjąc bardzo skromnie.

Był osobą wymagającą, najpierw od siebie ale i od innych czym przysporzył sobie przeciwników; jego działalność przyniosła wiele korzyści Kościołowi. Był motorem wznowionego Soboru, rygorystycznie wprowadzając jego postanowienia, doprowadził do uchwalenia katechizmu (był jego współautorem), zreorganizował kościelną administrację i kwestie duszpasterskie.

Sobór Trydencki zakończył obrady 4.12.1563 r. podejmując szereg ważnych decyzji: ustalono zasady nominacji i rolę kardynałów oraz organizacji synodów; wprowadzono obowiązek przebywania biskupów na terenie swych diecezji i wizytacji parafii; określono zasady ważności małżeństwa, kanony dotyczące czyśćca, odpustów i kultu świętych. Biskupi mieli od tej pory składać przysięgę posłuszeństwa papieżowi i uchwałom soboru, niezależnie od wpływów świeckich; doprecyzowano również doktrynę katolicką i nowe wydanie Pisma Św. oraz zreformowano brewiarz i mszał. Sobór Trydencki z przerwami trwający 18 lat jest potwierdzeniem, że „Lepiej późno niż wcale”. Mimo dokonanego dalszego podziału chrześcijaństwa pod koniec XVI w. fundamentalne zmiany wprowadzone przez Sobór pozwoliły wypracować trwałą doktrynę i umocnić autorytet papiestwa oraz katolicyzmu.

Prof. W. Roszkowski akapit o Soborze podsumowuje tak: „Wiek XVI przyniósł Kościołowi i całej cywilizacji europejskiej tragiczny rozłam: reformacja zwyciężyła w Skandynawii, Anglii, rozbiła jedność w księstwach niemieckich, podkopała siły we Francji i spowodowała otwartą wrogość między katolikami a różnymi odłamami protestantyzmu których katolicy nazywali heretykami. Z kolei protestanci nienawidzili Kościoła i Rzymu, a szczególnie papieża. Z tego powodu konflikty religijne świeccy władcy wykorzystywali i podsycali w walkach o wpływy polityczne. Wiek XVII miał przynieść jeszcze bardziej tragiczne skutki tego rozłamu w postaci wojny 30-letniej. Na szczęście papieże końca XVI wieku odznaczali się zwykle nienagannym trybem życia i głęboką wiarą, co wyznaczyło także standardy postępowania dla większości hierarchii”. Trzeba tu dodać, że te czasy zawieruchy, ale i naprawy w dziejach Kościoła, obfitowały w prawdziwy wysyp świętych osób konsekrowanych (mężczyzn i kobiet), co świadczy, że odrodzenie Kościoła po Soborze Trydenckim będzie owocować jeszcze długo po jego zakończeniu. To właśnie oni powołali do życia zakony i instytucje, które przetrwały do czasów obecnych.

Chcę teraz wspomnieć o diametralnie różnych podejściach radzenia sobie z konfliktem wyznaniowym na linii katolicy – protestanci – Żydzi. Pierwszy przykład dotyczy Francji i masakry tamtejszych protestantów zwanych hugenotami, których w Paryżu i innych regionach, zamordowano kilkanaście tysięcy (przeszło to do historii jako sierpniowa noc św. Bartłomieja z 1572 r.). Prawda o tej tragedii ma jednak drugie oblicze, którym była narastająca wojna domowa, gdzie frakcje protestancka i katolicka walczyły o władzę a ponieważ ani Kościół ani władza królewska nie potrafiły opanować sytuacji, doszło do wspomnianej rzezi. Na tym tle jakże odmienne były relacje międzywyznaniowe w Polsce, nie tylko w XVI w. ale praktycznie przez cały okres istnienia Rzeczpospolitej od zamierzchłych czasów.

Wtedy kiedy w większości państw europejskich XVI/XVII w. toczyły się wojny religijne (lub o władzę, gdzie wyznawana religia była ich ważnym elementem) w Polsce i Litwie panowała tolerancja religijna, czego oficjalnym początkiem była gwarancja Kazimierza Wielkiego z 1341 r. wobec prawosławnych, poszanowania ich wiary i obyczajów. W Rzeczpospolitej Obojga Narodów wolnością religijną cieszyli się Ormianie, Żydzi i Tatarzy, każda z tych narodowości wyznająca inną od panującego w Polsce katolicyzmu (Litwa miała sporo protestantów). Choć oczywiście były pewne konflikty, to nigdy nie przybrały one formy jawnych czy skrytych prześladowań, a doskonałym tego przykładem są Żydzi, których siłą wypędzono z wielu krajów i dopiero na ziemiach Rzeczpospolitej odnaleźli azyl narodowościowo – wyznaniowy. Do historii Europy przeszła też Unia Brzeska zawarta w 1596 r. między częścią hierarchii prawosławnej i Kościołem katolickim pozwalając na pokojową koegzystencję obu wyznań.

Mimo, że sprawa ta nie dotyczy Kościoła a prawosławia w wersji rosyjskiej i choć od czasu jej powstania minęło ponad 500, to jednak trzeba o niej wspomnieć, dlatego że ma ona swe poważne reperkusje nawet w czasach dzisiejszych a chodzi o ideę Trzeciego Rzymu. Uważa się, iż wyszedł z nią rosyjski mnich Filoteusz w liście do wielkiego księcia Wasyla III i jej głównym przesłaniem było to, że dwie pierwsze stolice chrześcijaństwa tj. Rzym i Konstantynopol upadły (Rzym z powodu herezji łacińskiej a Bizancjum pokonane przez islam), więc niejako automatycznie Moskwa i car stają się „Trzecim Rzymem” jako liderzy światowego chrześcijaństwa. Ta idea stała się wkrótce teologiczną podstawą Wielkiego Księstwa Moskiewskiego a dalej Cesarstwa Rosyjskiego i od tej pory służyła jako ideologiczne wsparcie imperialnych ambicji Rosji, przy czym pozycja cara zdominowała władzę cerkwi, zaś z czasem stworzyła z niej (co trwa do tej pory) swe narzędzie polityczne. Rekordy pobił Iwan Groźny, który zmusił do absolutnego posłuszeństwa hierarchię kościelną, każąc wymordować opornych biskupów i księży, a jego reforma kościelna polegała na usunięciu z urzędu i zamordowaniu w 1569 r. metropolity Filipa. Nie ma wątpliwości, że za „Trzeci Rzym” mało kto Moskwę postrzega nawet wśród krajów prawosławnych.

Wcześniejsze ślady chrystianizacji rozległych przestrzeni Azji można spotkać już w VIII w. w nielicznych wspólnotach nestorian, ale ponieważ w IX w. cesarz Wuzong zakazał ich praktyk, trzeba było czekać na inicjatywę papieża Bonifacego VIII, który misję ewangelizacyjną podjął pod koniec XIII w. Jego dzieło kontynuował papież Klemens V wysyłając w 1307r. kolejnych misjonarzy, ale nowy cesarz z dynastii Ming zniszczył wspólnoty katolickie. Trzeba było czekać następne 200 lat, gdy jezuici pod przywództwem św. Franciszka Ksawerego, po sukcesach w nawracaniu mieszkańców Cejlonu, półwyspu Malajskiego, części Indii i Japonii skierowali się ku Chinom.

Po zdobyciu przychylności kolejnych cesarzy, katolickie świątynie pojawiły się w wielu regionach Chin, czemu przysłużyło się tłumaczenie katechizmu „O prawdziwym znaczeniu Pana Nieba” oraz opracowanie podstaw chińskiej terminologii chrześcijańskiej, czego dokonał o. Mateo Ricci. Niestety przybycie do Chin dominikanów i franciszkanów spowodowało spory na tle metod ewangelizacyjnych i stosowanej przez jezuitów inkulturacji, co skutkowało decyzją Klemensa IX w 1669 r. zakazującą praktykowania przez katolików chińskich zwyczajów. Reakcją cesarza z nowej dynastii Qing było najpierw ograniczenie misji, a następnie prześladowania trwające ponad dwa stulecia.

Japońska historia misji zaczęła się sukcesem, gdy działalność jezuitów i franciszkanów doprowadziła pod koniec XVI w. liczbę chrześcijan do 130 tysięcy, by przełom XVI/XVII znaczyć rzędami krzyży, na których śmierć poniosły tysiące katolickich misjonarzy i świeckich wiernych (ich liczbę szacuje się na ok. 10 tysięcy).

W wyniku okrutnych prześladowań, faktycznie chrześcijaństwo w Japonii przestało po 50 latach istnieć. Nie była też łatwa chrystianizacja Indii, która miała długą historię, sięgającą początków III w. i co kilka wieków ponawianą, kiedy w 1329 r. papież Jan XXII erygował pierwszą diecezję indyjską. Prześladowania misjonarzy i nawróconych rdzennych mieszkańców nie miały tak masowego wymiaru jak w Japonii czy Chinach, bo były raczej „spontanicznie” organizowane przez fanatycznych wyznawców hinduizmu, co nie znaczy, by chrześcijanie w Indiach nie zapłacili dużej daniny krwi. Wiadomo, choć brak tu dokładnych danych historycznych, że misjonarze skierowali swe wysiłki nawet ku krajom południowo-wschodniej Azji sięgając do terytoriów obecnego Wietnamu i Kambodży. Jednak największy sukces… ale o tym w 5 części.

+ posts
author avatar
Andrzej Otomański

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *