Cześć Pamięci Prezydenta Cartera!

Cześć Pamięci Prezydenta Cartera!

Dzisiaj zmarł Prezydent Jimmy Carter.

 
Właśnie 47 lat temu 29 grudnia 1977 przyjechał do Polski z oficjalną wizytą Prezydent Jimmy Carter z Profesorem Zbigniewem Brzezińskim.
 
A oto słowa, które on wówczas wypowiedział na lotnisku Okecie okolo godziny 22-giej wieczorem:
 
“When I left the United States this morning, I told the people of my nation, that this journey reflects the diversity of the rapidly changing world.  This is the world in which old ideological labels lost their meaning, and in which the basic goals of friendship, world peace, justice, human rights, and individual freedom loom more important than ever.”
 
Po tych słowach wypowiedzianych w Warszawie, byłem już pewien, że Związek Radziecki zostanie zlikwidowany. Mam na to świadków, że tak wówczas mówiłem.
 
Następnego dnia, zanim rozpoczęła się oficjalna wizyta, małżonka Prezydenta Cartera – Rosalynn Carter udała się na herbatkę do rezydencji Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
 
Później odbyła się konferencja prasowa Prezydenta Cartera w Hotelu “Victoria”. W swoim powitalnym oświadczeniu Prezydent powiedział:
 
“there were some journalists who weren’t allowed to come”…
 
W Życiu Warszawy było fałszywe tłumaczenie, że Ci dziennikarze nie mogli przyjść. A chodziło o dziennikarzy redakcji “Opinia”.  Pytania zostały przekazane Prezydentowi Carterowi przez Ambasadę USA w Warszawie. On je odczytał na konferencji prasowej, a potem udzielił odpowiedzi. Wszystko to transmitowała na żywo TVP – bo taka była umowa z USA. Gierek tyle napożyczał, wiec musiał być grzeczny. Poza tym wcześniej Sowieci i PRL podpisały Akt Końcowy KBWE w Helsinkach, w którym zobowiązały się do przestrzegania pewnych standardów w postępowaniu z własnymi obywatelami, tzw. “trzeci koszyk”.
 
Pod koniec wizyty Prezydent Carter z Profesorem Brzezińskim udali się pod pomnik Bohaterow Getta. Tak się składa, że z mojego mieszkania było widać ten pomnik. Milicja zamknęła cały plac tak, że nawet w każdej klatce był milicjant, który pilnował, żeby nikt nie wychodził z domu. Równocześnie pojawiły się autobusy z napisami “Wycieczka”, które przywiozły tzw. tłum ludzi. Byli to pracownicy Służby Bezpieczeństwa wraz z rodzinami, które miały witać Prezydenta. Korespondenci mediów zachodnich byli bardzo zdziwieni, że ludzie nie witali Prezedenta entuzjastyczne ale chłodno.
 
Czekałem za rozwój sytuacji. Prezydent Carter opuścił teren pomnika i wsiadł do samochodu. Ale był przy nim Profesor Brzeziński, który od razu zorientował się w Gierkowskich kombinacjach. Samochód z Prezydentem  jechał bardzo powoli, 5 km na godzinę albo jeszcze w wolniej. W tym momencie milicja usunęła blokadę i ja pobiegłem bardzo szybko na ulicę Anielewicza i widziałem osobiście Prezydenta Cartera, który stał na tylnym siedzeniu (był otwarty dach). Obok siedział Profesor Brzeziński.
 
I dopiero wtedy Carter zobaczył rozentuzjazmowany tłum ludzi.

Cześć Pamięci Prezydenta Cartera!

 
Jacek Marczyński, Washington, DC. 
Website |  + posts

Comments

No comments yet. Why don’t you start the discussion?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *